boso

Pójdę boso

Dedykuję wszystkim, którzy spodziewają się śmierci, bo niestety zdarza się ona codziennie.

Inspiracją do napisania tego artykułu był spacer z moim mężem nad morzem, dzień Wszystkich Świętych i piosenka „Pójdę boso” zespołu Zakopower.

Półtora roku temu umierała moja mama. Ostatnie miesiące jej życia były dla niej i dla nas (jej najbliższych) okresem przepełnionym smutkiem.
Mama powoli słabła i była świadoma tego, że odchodzi z tego świata. Najbardziej żałowała, że nie będzie dalej uczestniczyć w życiu jej ukochanych wnucząt, którymi tak bardzo się cieszyła, śledziła ich poczynania i wiernie kibicowała.

Mama przez dłuższy czas chorowała na nowotwór. Gdy w pewnym momencie postanowiła zakończyć chemioterapię był to znak, że się poddaje. Jej decyzja była dla mnie ciężkim ciosem, który mnie powalił. Mama przerwała leczenie, przeszła w tryb hospicjum domowego i wtedy Pan Bóg zesłał anioła.  Aniołem okazała się cudowna pielęgniarka z hospicjum. Nie była to Pani w białym fartuchu, lecz dziarska i zawsze zadbana kobieta ze świeżym manicure – brawo! Wniosła do domu radość, nadzieję, miłość oraz profesjonalne wsparcie. Była z nami do końca.

W co tak naprawdę wierzysz?

Kiedy nadchodzi śmierć zastanawiasz się, w co tak naprawdę wierzysz. Czy teoria, którą masz w głowie jest Twoją wiarą? Bardzo przeżywałam fakt, że będę musiała rozstać się z moją ukochaną mamą, która była od zawsze dla mnie. Trudno było mi wyobrazić sobie świat bez niej. No jak?
Wtedy mój brat, zapytał się mnie: No zaraz, zaraz, w co my wierzymy? Wierzymy przecież, że mama odchodzi do Pana Boga, że teraz będzie jej lepiej, że nie będzie już cierpieć. Prawda?

Prawda.  Właśnie tak – był to czas na zrewidowanie moich wierzeń i przyjęcie prawdy, Bożej prawdy i to jedynej Prawdy.

W tym momencie, jak nigdy dotąd, zaczęły do mnie przemawiać słowa z Biblii, które mówią o życiu wiecznym, zbawieniu, o trwałości Bożej miłości do nas.

Gdyż z łaski jesteście zbawieni, przez wiarę. Nie jest to waszym osiągnięciem, ale darem Boga. Nie stało się to dzięki uczynkom, aby się ktoś nie wynosił.
List do Efezjan 2, 8-9

Wiem, że teraz mama żyje wiecznie, nie dlatego, że jest to jejnagroda za godne naśladowania życie jakie prowadziła. Nie za cudowne pierogi,jakie produkowała. Nie za serdeczność, którą obdarowywała innych. Jej życie wieczne nie ma nic wspólnego z zasługami na tym świecie, lecz z jej wiarą w Prawdę.

Mama miała ten moment w życiu, kiedy wyznała, że wierzy Bogu, autorowi Biblii i że uznaje, że śmierć Pana Jezusa – syna Boga na krzyżu była karą za jej osobiste grzechy.  Przyjęła to, że kara została już poniesiona, a jedyne co można zrobić, to przyjąć przebaczenie i dalej praktykować wiarę.

Bóg nie czekał aż będziemy święci

Bóg nie czekał aż będziemy fajni i święci, lecz przyszedł do ludzi, którzy się potykają, gubią, nie ogarniają, popełniają błędy, zawodzą, nie dotrzymują słowa, kłamią, zdradzają, zabijają. Przyszedł z największą miłością i akceptacją. Mówi o tym kolejny fragment:

Bóg natomiast daje dowód swojej miłości do nas przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł.
List do Rzymian 5:8

Kiedy nadszedł ten dzień, dzień śmierci mamy, moim ukochanym fragmentem stał się:

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby nawet umarł — żyć będzie. A każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?
Jana 11:25-26

Wiem, że mama nie umarła na wieki. Przeciwnie – wraz ze śmiercią fizyczną rozpoczęła wieczność.  „Wierzysz w to?” – uwielbiam to pytanie Pana Jezusa.

Wierzysz w to?

Czytelniku tego artykułu – Wierzysz w to? A jak nie wierzysz, to czego się trzymasz? Co jest
Twoją nadzieją i skąd wiesz, że to prawda?

Moja nadzieja to:

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy.

Psalm 23:6

Podobnie jak mama wierzę, że jestem osobą zbawioną, bo Pan Jezus umarł za każdy mój grzech. Przyjęłam ten dar. Moje i Twoje zbawienie „wykonało się!” (Ew. Jana 19:30) na krzyżu.

Każdy z nas pójdzie boso… Jedyne, co weźmiesz, to wiarę w prawdę lub kłamstwo.

Zamkną za mną drzwi – pójdę boso
Nie zabiorę nic – pójdę boso

Zakopower, Pójdę boso

autor: Olga Nerc

Chcesz pogadać? kontakt@dziewczynysiespotykaja.pl

Przewiń na górę