Co się wydarzyło na krzyżu?

Co się wydarzyło na krzyżu?

Pan Jezus podczas swoich ostatnich sześciu godzin życia wypowiedział kilkadziesiąt ważnych słów. W Ewangelii Jana, w rozdziale 19 werset 30 znajdujemy słowo – okrzyk zwycięstwa – „Wykonało się!” (greckie słowo „Tetelestai!”, które znaczy: Wszystko zostało dokonane!, Dokończone!, Wypełnione!)

Pewien autor komentarzy biblijnych napisał: „To nie było ostatnie tchnienie pokonanego człowieka, lecz świadoma deklaracja człowieka, który uzmysłowił sobie, że zwyciężył i osiągnął cel swojego życia”

Czy zadałaś sobie kiedyś pytanie „Co się wykonało?”
  • Po pierwsze: wypełniły się proroctwa o Mesjaszu, które zapisane były w Starym Testamencie. Pan Jezus, jako pobożny Żyd znał je wszystkie od dzieciństwa. To niesamowite, że wiedział o szczegółach swojej męczeńskiej śmierci. (przeczytaj Psalm 22, Iz.53). W Ew. Łukasza 18:31 Jezus mówi do swoich uczniów „Oto idziemy do Jerozolimy i wszystko co napisali prorocy wypełni się nad Synem Człowieczym”.
  • Po drugie: skończyła się władza szatana. W Ew. Jana 12:31 Jezus powiedział „Teraz odbywa się sąd nad tym światem, teraz władca tego świata będzie wyrzucony”. Na Golgocie Jezus zdeptał diabłu głowę (Księga Rodzaju 3:15). I choć czasem wydaje nam się, że diabeł ma władzę, to w rzeczywistości jest ona tymczasowa i bardzo ograniczona. Pewien stary, prosty człowiek porównał szatana do kury z obciętą głową. Kura tak naprawdę nie żyje, ale jeszcze się rusza i kogoś kto stoi blisko, może zranić.
  • Po trzecie: skończyło się cierpienie i wstyd. Nie potrafimy w pełni zrozumieć człowieczej natury Jezusa. W pewnym sensie Jezus był uwięziony w swoim ciele. Apostoł Paweł tak pisał o Jezusie „Który, chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom, a okazawszy się z postawy człowiekiem…” (List do Filipian 2:6-7). Po 33 latach w ciele, czekała na Jezusa wolność. Fizyczne ukrzyżowanie dobiegło końca, emocjonalny wstyd wreszcie się skończył, nastał kres duchowego odłączenia i oddzielenia od Ojca.
  • Po czwarte: Jezus został posłany „by szukać i zbawić to, co zginęło”. Jego misją było „wykupić tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili”. Jego śmierć jest doskonałą i wystarczającą ofiarą za nasze grzechy i otwiera nam drogę do życia z Bogiem na zawsze jako Jego dzieci.

autor: Gosia W.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń na górę